Renault zaprezentowało nową generację Renault Clio VI. Zmiany są rewolucyjne – Clio wygląda inaczej niż poprzednik. Tylko czy klienci zaakceptują tak odważny design?

Renault Clio – wygląd
Można powiedzieć, że zmiany są kontrowersyjne. Zupełnie inny przód, dzielone tylne światła, charakterystyczny grill.
Nowe Clio urosło i jest jednym z największych przedstawicieli klasy B. Jego długość wzrosła o 6,7 cm do 4,12 m, szerokość wynosi 1,77 m, a wysokość 1,45 m. Rozstaw osi wynosi 2,59 m. Pamiętacie Volkswagena Golfa IV? Ówczesny król kompaktów miał zbliżone wymiary: 4,15 x 1,73 x 1,44 m i rozstaw osi 2,51 m. Nowe Clio dobitnie pokazuje jak auta urosły i są rozmiarów aut wyższej klasy sprzed 20 lat. Również pojemność bagażnika wykracza poza standardy klasowe – wynosi aż 391 l.
Nowe Renault Clio zrywa z wyglądem dwóch poprzednich generacji. Przód zmienił się całkowicie. Reflektory mają nowy wzór, światła zostały umieszczone w soczewkach oraz zupełnie nowy grill, którego nie miało wcześniej żadne inne Renault. Uwagę zwracają nowe światła LED umieszczone w zderzaku.

Patrząc na auto z boku w oczy rzuca się zmieniona linia boczna z łagodniej opadającą tylną szybą. Tyle klamki zostały ukryte. To akurat jest nawiązaniem do poprzednich generacji, w których także zastosowano ten sam zabieg. Tył auta to zupełny szok. Światła zostały podzielone na dwie części, brakuje bardzo modnego ostatnio paska ciągnącego się na całą szerokość i łączącego lampy. Dzięki temu tył wygląda interesująco i na pewno będzie się wyróżniał na ulicy. Podejrzewam, że nie wszystkim spodoba się taki tył, ale na pewno będzie zwracał na siebie uwagę.

Wnętrze także uległo zmianie. Swoim wyglądem przypomina elektryczne auta (Renault 4 i 5). Jednak elementy retro zostały zastąpione nowocześniejszymi elementami. Renault deklaruje, że w nowej generacji Clio zastosowano więcej miękkich materiałów, a podróż nocą umili nowe oświetlenie ambientowe.
We wnętrzu znajdują się 2 ekrany. Ekran centralny ma przekątną 10,1 cala i system Open-R Link, który jest oparty na oprogramowaniu Google Automotive.

Renault Clio VI ma nową gamę silnikową
W nowym Clio debiutuje nowa gama silnikowa. Podstawową jednostką jest trzycylindrowy silnik 1.2 o mocy 115 KM. Fajnie, że ten silnik dostępny jest w wersji ze skrzynia manualną i automatyczną. Dzięki temu nie musimy dopłacać do mocniejszej wersji, żeby korzystać ze skrzyni automatycznej. Osiągi są wystarczające do miejskiego auta, ponieważ setka jest osiągana po 10,1 sekundach. Renault deklaruje zużycie paliwa na poziomie 5 l. na 100 km.
Najczęściej wybieranym wersją będzie zapewne wersja LPG tego silnika. W takim przypadku moc wzrasta do 120 KM, auto standardowo jest wyposażone w instalację gazową oraz automatyczną skrzynię. Połączenie LPG i skrzyni automatycznej to marzenie wielu kierowców.
W ofercie pojawia się także wersja hybrydowa z silnikiem 1.8 o mocy 160 KM. Clio w takiej wersji spala jedynie 3,9 litra na setkę, a na zbiorniku paliwa przejedzie nawet 1000 km.
Debiut w salonach nastąpi..No własnie, Renault nie chwali się datą debiutu, ale czekam niecierpliwie na debiut oraz ceny. Odpowiadając na pytanie w tytule – nowe Clio wygląda mega, jest ogień.
Jeśli dotrwałeś do końca to zapraszam do artykułu o nowych wersjach Dacii.
Galeria Renault Clio VI:















