Volkswagen od lat kojarzy się z niemiecką motoryzacją, ale coraz ciekawiej wygląda to, jak marka funkcjonuje poza europejskim rynkiem. Gama modelowa producenta jest coraz bardziej zróżnicowana na róznych rynkach. Czy chińskie Volkswageny wciąż są zarezerwowane wyłącznie dla Chin? W ostatnim czasie natrafiłem na dwie kwestie, które pokazują, jak bardzo oferta Volkswagena potrafi różnić się w zależności od kraju.
Pierwsza dotyczy chińskich Volkswagenów w Uzbekistanie, druga – obecności marki na rosyjskim rynku mimo oficjalnego wycofania się z Rosji.

Chińskie Volkswageny w Uzbekistanie
Volkswagen rozważa wprowadzenie wybranych modeli opracowanych z myślą o rynku chińskim do Europy. Polskie media motoryzacyjne piszą o rozważaniu wprowadzeniu tych modeli, a tymczasem to już się dzieje.
Dobrym przykładem jest Uzbekistan. Przeglądając tamtejszą stronę Volkswagena, można znaleźć gamę modeli, których próżno szukać w polskich salonach. Co więcej, nie ma tam europejskich modeli.
W ofercie znajdują się między innymi:
- Volkswagen Teramont najnowszej generacji,
- Teramont X,
- Tiguan L Pro,
- Tharu RX,
- Passat Pro,
- Lavida XR.
Co ciekawe, jakiś czas temu oferta na uzbeckiej stronie Volkswagena wyglądała zupełnie inaczej. Można było znaleźć tam modele znane również z Europy. Dzisiaj gama jest zdecydowanie bardziej nastawiona na samochody opracowane z myślą o Chinach. Duże cła w Uzbeksitanie sprawiają, że te auta i tak są drogie.
Dominują SUV-y, ale są również dwa sedany. Lavida XR pełni rolę podstawowego modelu w gamie, natomiast Passat Pro to sedan będący chińskim odpowiednikiem Passata, którego znamy z europejskiego rynku. I wygląda znacznie lepiej niż nasze kombi.
I tutaj pojawia się pytanie: dlaczego Volkswagen może oferować takie samochody w Uzbekistanie, podczas gdy w Europie nadal ich nie ma?
Niektórych modeli naprawdę można pozazdrościć. Szczególnie interesująco wygląda najnowszy Teramont, który na europejskim rynku mógłby znaleźć swoich klientów.

A co z Volkswagenem w Rosji?
To jest jeszcze ciekawszy temat.
Volkswagen wycofał się z rosyjskiego rynku po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W 2022 roku koncern wstrzymał produkcję samochodów w Rosji oraz eksport do tego kraju. W 2023 roku sprzedał natomiast Volkswagen Group Rus wraz z fabryką w Kałudze i innymi rosyjskimi aktywami firmie Art-Finance, wspieranej przez rosyjskiego dealera Avilon.
Oficjalna działalność Volkswagena w Rosji została więc zakończona.
Kilka dni temu z ciekawości wpisałem jednak w Google hasło „Volkswagen ru”. Jednym z wyników była rosyjska strona volkswagen-russia.ru.
I tutaj robi się interesująco i to bardzo.
Strona wygląda jak normalny serwis marki – prezentuje samochody, ich wyposażenie i ofertę. Problem w tym, że Volkswagen oficjalnie nie prowadzi już w Rosji swojej dystrybucji.
Jak więc te samochody trafiają na rosyjski rynek?
Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest import niezależny, między innymi z Chin. Zresztą sama oferta daje pewną wskazówkę – można znaleźć w niej właśnie chińskie Volkswageny. Wszystkie modele pochodzą z rynku chińskiego.
Z punktu widzenia rosyjskiego klienta sytuacja jest więc dość interesująca. Dzięki importowi z Chin dostępne są modele, których Volkswagen oficjalnie nie oferuje w Europie.
Przykładem może być mój ulubiony Volkswagen ID.ERA 9X, którego cena na rosyjskim rynku ma zaczynać się od około 200 tys. zł. W ofercie można znaleźć również chińską wersję T-Crossa czy Talagona.

Podsumowanie
Cała sytuacja pokazuje, jak mocno zmienia się globalna strategia Volkswagena. Chińskie Volkswageny pojawiają się na inncyh rynkach, więc pewnie w przyszłości dotrą do Europy i Polski.
W Europie mamy przede wszystkim modele przygotowane pod tutejszy rynek i europejskie regulacje. W Chinach Volkswagen funkcjonuje w zupełnie innym świecie, gdzie wspólnie z lokalnymi partnerami rozwija szeroką gamę modeli przystosowaną do lokalnych warunków. Okazuje się, że część z nich później trafia również na inne rynki – między innymi do Azji Centralnej czy Rosji.
Co ciekawe, niektóre z tych samochodów mogłyby być naprawdę interesującym uzupełnieniem europejskiej oferty.
Czy Volkswagen powinien szerzej wykorzystać chińskie modele również w Europie? I co sądzicie o sytuacji z rosyjską stroną oraz importem chińskich Volkswagenów do Rosji?
Chcesz więcej poczytać o chińskiej motoryzacji? Zapraszam do naszego działu
