Renault Megane E-Tech Electric zapoczątkowało nowoczesną erę elektryfikacji w francuskiej marce. Od czasu jego debiutu w gamie pojawiło się jednak mnóstwo nowości – od rewolucyjnego Scenica, przez retro-modele Renault 4 i 5, aż po zapowiadane Twingo. Aby pionier nie zaginął w tłumie i odzyskał należne mu miejsce na rynku, producent przygotował gruntowny lifting na rok modelowy 2027. W Renault Megane E-Tech po liftingu zmiany są wyraziste i niosą ze sobą rzadko spotykaną w dzisiejszych czasach decyzję: maksymalne uproszczenie oferty.

Wygląd, który wydoroślał i nabrał dynamiki
Francuscy projektanci postanowili zerwać z dotychczasowymi „dziwnościami” i fantazyjnymi liniami świateł do jazdy dziennej (DRL). Przód nowego Megane E-Tech zyskał bardziej drapieżny, sportowy charakter. Pojawił się mocniej wysunięty do przodu zderzak oraz nowe, pionowe reflektory z motywem diamentowym, nawiązującym do logo marki. Moim zdaniem wersja po liftingu wygląda znacznie lepiej, ponieważ nabrała charakteru. Dotychczasowa generacja była dosyć mdła.

W usportowionej wizualnie wersji Esprit Alpine znajdziemy czarną, plastikową listwę imitującą osłonę chłodnicy, która składa się z setek drobnych rombów. Z tyłu z kolei odświeżono sygnaturę świetlną, wprowadzając efektowną strukturę 3D oraz zmieniony zderzak z wizualną imitacją dyfuzora. Mimo tych zmian, auto zachowało swoje najlepsze proporcje, chowane klamki i opadającą linię dachu. Co ciekawe, z powodu zastosowania nowych podzespołów, samochód urósł o 2 cm na wysokość, jednak dzięki nowym elementom stylistycznym optycznie sprawia wrażenie, jakby mocniej przylegał do podłoża.

Rewolucja pod podłogą: Renault Megane E-Tech po liftingu z nową bateria LFP i szybszym ładowaniem
Najważniejsza modernizacja dokonała się w układzie napędowym, a konkretnie w architekturze akumulatorów. Renault zdecydowało się na zastosowanie nowej baterii LFP (litowo-żelazowo-fosforanowej) o pojemności użytecznej 67 kWh.
Dzięki temu zabiegowi zasięg auta wzrósł o około 30 km i wynosi teraz do 500 km według procedury WLTP. To jednak nie wszystko – znacząco skrócił się czas spędzony przy ładowarkach. Moc przyjmowania prądu stałego (DC) wzrosła ze 130 kW do 165 kW (czyli aż o 35 kW więcej). Efekt? Uzyskanie stanu naładowania od 15% do 80% zajmuje teraz zaledwie 24 minuty – o jedną czwartą krócej niż w dotychczasowym modelu. Uważam, że takie ładowanie w kompakcie jest super. Dzieki temu auto można uzytkowac równiez w trasach.
Dla osób ładujących auto w domu lub firmie standardem pozostaje ładowarka pokładowa AC o mocy 11 kW, jednak w opcji dostępny będzie wariant 22 kW. Pozwoli on na skrócenie czasu ładowania do pełna z 6 do około 3 godzin, co z pewnością docenią klienci flotowi czy kierowcy taksówek.

Sam silnik pozostał sprawdzoną konstrukcją. To synchroniczna jednostka z uzwojonym wirnikiem generująca 220 KM (160 kW) oraz 300 Nm momentu obrotowego. Auto przyspiesza do setki w 7,6 sekundy (0-50 km/h w 3,4 s), a prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 160 km/h. Standardem jest także wydajna pompa ciepła oraz system dbający o optymalną temperaturę ogniw przed podłączeniem do szybkiej ładowarki.

Koniec z dylematami: Jedna bateria, jeden silnik, dwie wersje
W świecie, gdzie producenci prześcigają się w oferowaniu dziesiątek konfiguracji napędowych (często sztucznie tworzonych pod cenniki bazowe), Renault podjęło odważną decyzję. Renault Megane E-Tech po liftingu będzie dostępne tylko w jednym, wyżej opisanym wariancie napędu. Nie kupimy już mniejszej baterii ani słabszego silnika.
Uproszczeniu uległa również gama wyposażenia, którą zawężono do zaledwie dwóch bogatych specyfikacji:
- Techno – oferująca m.in. 19-calowe alufelgi oraz system multimedialny OpenR Link z 12-calowym ekranem i wbudowanymi usługami Google.
- Esprit Alpine – wyposażona w 20-calowe felgi, dedykowane sportowe detale, fotele z funkcją masażu, nagłośnienie premium Harman Kardon oraz kamerę 360 stopni (trzy ostatnie elementy to nowość, niedostępna wcześniej w tym zestawieniu).
Ciekawostką na liście oficjalnych akcesoriów jest zaawansowany samochodowy ekspres do kawy Handpresso 2.0 – idealny gadżet dla miłośników espresso w podróży.

Wnętrze i technologia z Gemini na pokładzie
Kabina przeszła kosmetyczne modyfikacje. Producent na szczęście pozostawił chwalone, fizyczne przyciski do obsługi klimatyzacji pod ekranem. Nowością wymaganą przepisami jest zaawansowana kamera monitorująca zmęczenie kierowcy, która w Renault pełni też funkcję personalizacji – rozpoznaje, kto siada za kółkiem i automatycznie dostosowuje ustawienia pojazdu.
System multimedialny Google (z darmowym transferem danych 2 GB miesięcznie przez pierwsze 3 lata) zyskał nowe aplikacje – m.in. podgląd w czasie rzeczywistym, czy wybrana stacja ładowania na trasie jest aktualnie wolna. W przyszłości system ma zostać zintegrowany z asystentem Gemini, co pozwoli na w pełni naturalną rozmowę ze sztuczną inteligencją i głosowe zlecanie jej zadań.
Pod względem przestronności Megane E-Tech pozostaje autem kompaktowym (4,2 m długości) stworzonym raczej dla singli, par lub rodzin w układzie „2+pies” (podczas premierowych pokazów na tylnej kanapie dumnie prezentował się dedykowany kojec dla czworonoga). Ilość miejsca na nogi pod przednimi fotelami czy nad głowami z tyłu jest skromna, ale sytuację ratuje bardzo ustawny bagażnik o pojemności 440 litrów z funkcją V2L (możliwością zasilania zewnętrznych urządzeń elektrycznych z baterii auta).

Gdzie jest miejsce dla Renault Megane E-Tech po liftingu?
W portfolio Renault zrobiło się ciasno. Od mniejszego Renault 4 Megane dzieli zaledwie 6 cm długości i 20 litrów pojemności bagażnika. Z kolei większy, rodzinny Scenic E-Tech oferuje znacznie więcej przestrzeni i ponad 600 km zasięgu. Odpowiedzią na to zagęszczenie ma być właśnie nowy, bardziej sportowy sznyt Megane E-Tech, który ma przyciągać kierowców szukających dynamicznego i świetnie wyposażonego kompaktu do miasta i na dynamiczne trasy.
Renault Megane E-Tech po liftingu trafi do salonów jesienią tego roku. Wtedy też poznamy oficjalny cennik. Dotychczasowy model startował z poziomu 179 900 zł za mniejszą baterię 60 kWh – nowa, bogatsza technologia LFP 67 kWh oraz wyższy standard wyposażenia mogą tę poprzeczkę nieco podnieść, ale w zamian klient otrzyma kompletnie wyposażony, dojrzały samochód elektryczny.
Jeżeli chcecie być na bieżąco z informacjami, obserwujcie nasz profil na Facebooku oraz Tiktoku
Jeżeli szukasz coś wiekszego to zainteresuje Cię artykuł o nadchodzącycm BMW X5, który będzie występował w 5 różnych rodzajach napędów.
